Mój pamiętnik

MÓJ DZISIEJSZY DZIONEK-takie tam moje drobne przygody i przemyślenia

FB_IMG_1535094078562.jpgDZIŚ OD RANA DALEJ DOPISUJE MI HUMOR,TRZYMA MNIE OD WCZORAJ

Wstałam dziś uśmiechnięta i zadowolona z siebie pomimo,że dalej mam porażkę po tym poniedziałkowym zabiegu.Nawet wczoraj byłam u lekarza.Silny stan zapalny.Zapisał antybiotyk następny i jak do 5 dni nie zejdzie to do dentysty na czyszczenie.Jakoś szczególnie mnie to nie przerazilo.Mi ciągle coś dolega to idzie przywyknąć.

No i z takim humorem stwierdziłam,że mam strasznego lenia…Lecz nie ma,że boli trzeba zrobić co było w tzw.planach.Mianowicie iść telefony naładować,skoczyć na targ,zrobić pranie i ogarnąć co nie co w pokoju.

Spojrzałam na fona a tam tyle wiadomości i same przyjemne.Zwłaszcza od takiego z fajnym i nietypowym imieniem.Jak widzę cokolwiek od niego :komentarz,wiadomość itp.to mam takiego wielkiego rogala na twarzy.Więc doprawilo mi to humor jeszcze bardziej.

Ruszyłam tyłek,pozbieralam się poszłam na miasto załatwić co było trzeba.Na targu patrze a tam śliczne kukurydze.To wzięłam 4 kolby,po 2 na głowę.Zadowolona z zakupu,bo bardzo lubię je jeść, jeszcze zachaczylam o Biedrone.I do domu,po drodze odebrałam tel.i kupiłam w kiosku gazetę Angore dla Marka.

No i po wejściu oznajmiłam jemu,że kupiłam kukurydzę i jemu gazetę.Ten dziwnie na mnie spojrzał…Wtedy mnie olsnilo!Przecież ja nie mam zębów 😂 To na co mi ona 😂 To jest straszne żeby nie pamiętać o takim czymś.Na domiar tego po godzinie okazało się,że gazety z lady nie wzięłam 😂.To sobie Marek poczytał.

JESTEM ZAPRACOWANA WIĘC MAREK GOTUJE

Ja cały czas coś robię.Jak nie kombinuje skąd kase wziąść,to piszę bloga,to na grupie.Czytam w internecie o prowadzeniu bloga i o innych rzeczach by podnieść swoją wiedzę.W między czasie piore,cwicze itd.Lecz dla Marka to co jest zwiazane z pisaniem na telefonie badz czytaniem to nic nie robienie.No a On wodę przyniesie,gary pomyje i ostatnio też gotuje.

Zrobił dziś obiad a ja osoba szanująca czyjąś prace chcialam umyć talerz i widelec po sobie.Zdążyłam tylko widelec gdyż oznajmil,że on pomyje.To ja mu na to:Tylko nie mów,że nic nie robię bo widelec umylam😂no cały czas taki humor i żarty mnie się trzymają,że aż się boję…może zwariowałam.

Bo wiecie,ja z natury jestem wredna i jak mi coś się nie podoba to okazuje to i to bardzo.Jak mi On mówi,że ja nic nie robię to mu taką litanie potrafię strzelić a tu obróciłam to w żart😂.FB_IMG_15347790348349795

DOPADŁO MNIE DZIŚ TEŻ OLBRZYMIE ZDZIWIENIE

To,że ja chora wiem i,że sporo leków biore to też jestem tego świadoma.Lecz szczególnie nie patrzyłam ile tego jest.Bo mam też małe zapasy .Są dwie szuflady ba to-jedna na bieżące leki,druga na zapas ich.No i dziś do zapasu sięgnęłam.I tak patrze a te tabletki wychodzą z tej szuflady….jednej jak i drugiej…wcześniej nie przywiązywalam do tego ile mam ich uwagi.I się zdziwiłam,że aż tyle ja tego biorę i tyle mi dolega.Se myślę:Jprd ktoś by to zobaczył to by napewno uznał mnie za lekomanke 😂 Nawet mnie to nie przerazilo, tylko tak jak wspomniałam zdziwiło.Zawsze otwieram szybko,biore i zamykam.Tu chyba za długo była otwarta.Poprostu do wyboru do koloru.Na przeróżne dolegliwości.

DZIEŃ POPROSTU SPOKOJNY I UDANY

Jest wieczór,wszystko zrobione i Marek w całości 😂Humor dalej jest.Szkoda tylko tej gazety…no 5 zl piechotą nie chodzi.Trzeba zaraz zapodac muzykę na słuchawkach i się zresetować jakimś mocnym rockiem.Popisać z kichanymi Wariatami na mojej grupie,by na koniec z uśmiechem pójść spać.2018-08-25-11-49-16-686

JAK ZAWSZE NA KONIEC COŚ OD DANIELA😃

Nie pamiętam gdzie byłem,jakieś bardzo ważne sprawy,zatrzymały mnie po drodze.Zegar bił jak szalony,już go nie dogoniłem.

A teraz gdy Ci chcę coś powiedzieć przyjacielu,kiedy wreszcie mam czas,nie uslyszysz nic już z mych ust.

Moje ciało przykryl piach,to nie powód byś rozpaczac miał.Ani cierpieć ze straty tej.Proszę uśmiechnij się,gdy wspomnisz mnie.

Choć mnie już brak,to przecież wiesz….Za wszystkie chwile spędzone razem,za złe i dobre uczynki,za nasze nadzieje i troski nasze.Chcę Ci podziękować

Śmiej się szeroko,nie trzeba mi łez,w pamięci schowaj mój obraz też.Zawsze niech będę,w twym sercu na dnie

To uwolni mnie…

Daniel Kopeć

 

Jestem 28 letnia optymistką pomimo,że życie daje mi nie źle popalić.Interesuję się muzyką rock i metal,zwierzętami,fotografią i kocham czytać książki,zwłaszcza horrory

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: