Historie różnych ludzi

ONA SIĘ JUŻ POŻEGNAŁA-o kobiecie,która nie ma już odwrotu

FB_IMG_1535383066581.jpgŁABĘDZ, KTÓRY STAŁ SIĘ BRZYDKIM KACZATKIEM

Każdy zna tą bajkę ,Brzydkie kaczątko’ ja nie dość,że znam to jeszcze dodatkowo w wersji na odwrót i to z życia wzięta…..

Wyobraźcie sobie osobę,która jest młoda,mądra,dosyć ładna i pochodzi z normalnej ,dobrze sytuowanej rodziny.Przyszłość tej osoby wydaje się,że będzie wspaniała z takim startem.Lecz niestety nie każdy człowiek z takim początkiem jak i wykształcony będzie w życiu kimś…..Czasem mało tego,że nie dojdzie do niczego ,to jeszcze zrobi w życiu bardzo wiele złego sobie i innym…

CHCĘ WAM PRZEDSTAWIĆ PEWNĄ KOBIETĘ I STOSUNKI MIĘDZY MNĄ A NIĄ

Dziś będąc na mieście spotkałam ją…Nazwijmy ją Danka(niechce pisać prawdziwego jej imienia),ma 33 lata a znam ją ponad 10 lat. .Chciałam ją minąć,udając,że jej nie znam.Lecz Ona powiedziała do mnie ,cześć’ i spytała się gdzie idę.Stanęłam,popatrzylam na nią i coś we mnie pękło (skarcilam się w myślach za to współczucie,które poczułam).Odpowiedziałam jej pomimo tego,że zarzekalam się,że nigdy z nią nie zamienię słowa.Dla mnie będzie tylko powietrzem.I zaczęłam z nią rozmowę pomimo wszystko.

Ponieważ ta osoba w ostatnich miesiącach z nieznanych przyczyn palala do mnie nienawiścią co mnie bardzo zdziwiło.Zawsze starałam się jej jakoś pomagać.Nie pozwalalam powiedzieć na nią złego słowa,choć zaslugiwala na to.

Zaczęła pare miesięcy temu opowiadać różnym ludziom w mieście niestworzone historie na mój temat.To mi jeszcze nie przeszkadzało.Nawet kiedyś pewiem człowiek powiedział mi mądre słowa ,Jeżeli ludzie o Tobie mówią,nieważne czy dobrze czy źle to jest znak,że żyjesz’ Niestety na tym się nie skończyło.Napadla mnie w pewnym urzędzie,zaczęła bić mnie(nie pozostalam jej dluzna) i groziła mi śmiercią.Takie groźby i wyzywanie też zdarzały się potem często.Była nawet myśl by iść to zgłosić na policje.Lecz dałam sobie spokój.Choć przyznam się,że się bałam.Gdyż w ostatnim czasie Danka stała się nieobliczalna.SunsetPhoto_1535145693261

BAJKA NA ODWRÓT

Danka kiedyś była ładną dziewczyną.Widziałam jej zdjęcia z czasów jak chodziła do liceum.Do tego była bardzo mądra.Nawet zaczęła studia w kierunku psychologii.W domu miała kochających rodziców oraz siostrę.Wszyscy byli pewni,że Ona ma piękna przyszłość przed sobą.

Niestety życie miało wobec niej inne plany i z czasem ona też uznała,że to co dostała od losu jej odpowiada.Mianowicie poznała ludzi,którzy nauczyli ją cpac i pić.Matka swego czasu to znosila,lecz to kosztuje.I Danka pod nieobecność matki wraz z kumplami wyniosła wszystko co miało jakąś wartość z domu.Rodzicielka nie wytrzymała tego i ja z domu wyrzuciła.

Danka zbytnio się nie przerazila,poszła na meliny i okradała innych ludzi.W wieku 25 lat była już po 3 letniej odsiadce w zakładzie karnym.To nic ją nie nauczyło a nawet pogorszyło sprawę.Zaczęła jeszcze więcej pić wszelkiego rodzaju alkohol i cpac wszystko co dawało jakąś ,bombę’ .Do tego doszły masowe kradzieże po sklepach.Potrafiła nawet garść orzeszków za 2 zł wziąść.Za co miała wyroki prac społecznych a,że nie odrabiala to zamieniano jej na więzienie.W tym momencie ma za sobą ponad 5 lat w Z/K.Zawsze twierdziła,że to nie kradzież bo towar leży ba półkach i samemu się bierze,więc tym samym nie trzeba płacić.Raz nawet pobiła ekspedientke,która usiłowała zabrać jej skradziony towar.

Swego czasu nawet dostała mieszkanie socjalne w którym i tak nie przebywała.Wolała na melinach gdyż tam zawsze ktoś coś postawił i za darmo mogła się nachlac i nacpac.

Wiele ludzi próbowalo jej pomóc.Brali ją do siebie,ufali…..Każdego zawsze bezlitośnie z czego tylko się dało okradla.Opieka bawet zaczęła jej robić zakupy zamiast dawać jej kasę.I co z tego?Zakupy za 300 zł sprzedawała za 50 zł.Straciła tym samym wszelki szacunek.Jeśli do kogoś w mieście powiesz jej imię,to prawdopodobnie ją zna.Splunie i powie same nieprzyjemne słowa na jej temat.

Tym wszystkim spowodowała też poważne choroby sobie.Ma ich bardzo wiele m.in marskosc trzustki.Nawet podjęła się leczenia. Lekarze stwierdzili,że jej dużo czasu nie zostało.Jedynie terapia może ją uratować.Wykupiła leki i brała,lecz z alko.Tym tylko pogorszyła swój stan zdrowia.

Ona nie jest zła.Ona jest tak wyciągnięta w to i tak bardzo ma zniszczony mózg,że nie jest wstanie odróżniać dobra od zła.I nie panuje nad tym co robi.FB_IMG_1535452366447

DZIŚ ZOBACZYŁAM W JEJ OCZACH,ŻE TO JUŻ KONIEC

To co zobaczyłam przerazilo mnie….Stała jak zwykle pobita,do tego strasznie wychudzona,jej opuchnięta twarz i czerwona w ogóle nie pasowała do reszty ciała,ledwo mówiła i widziałam w jej oczach,że Ona już wie,że nie długo będzie koniec.

Wyglądała jak z horroru dosłownie.Była straszna i obrzydliwa.I te oczy…..już takue za mgłą…..jakby już niezywe.

Zalila się jakie ma gorączki,jak ją wszystko bardzo boli,jak jest słaba.Czuje,że choroby zaatakowały ją całkowicie.Ja naiwnie mówię jej;Danka idziesz znów siedzieć,podejmij tam leczenie.Masz szansę,zrób coś…..Ona mi na to,że wie,że to zrobi.Tylko po co to powiedziałam?Jak ja wiem,że to i tak nic nie da ,a Ona mówiąc,że będzie się leczyć,sama w to niewierzy.Bo już nie długo koniec…ja to wiem i Ona też.

Pożegnalysmy się.Ja poszłam na zakupy a Ona…pić….2018-08-29-10-12-45-881-1

 

Historie różnych ludzi

ONA SIĘ JUŻ POŻEGNAŁA-o kobiecie,która nie ma już odwrotu

FB_IMG_1535383066581.jpgŁABĘDZ, KTÓRY STAŁ SIĘ BRZYDKIM KACZATKIEM

Każdy zna tą bajkę ,Brzydkie kaczątko’ ja nie dość,że znam to jeszcze dodatkowo w wersji na odwrót i to z życia wzięta…..

Wyobraźcie sobie osobę,która jest młoda,mądra,dosyć ładna i pochodzi z normalnej ,dobrze sytuowanej rodziny.Przyszłość tej osoby wydaje się,że będzie wspaniała z takim startem.Lecz niestety nie każdy człowiek z takim początkiem jak i wykształcony będzie w życiu kimś…..Czasem mało tego,że nie dojdzie do niczego ,to jeszcze zrobi w życiu bardzo wiele złego sobie i innym…

CHCĘ WAM PRZEDSTAWIĆ PEWNĄ KOBIETĘ I STOSUNKI MIĘDZY MNĄ A NIĄ

Dziś będąc na mieście spotkałam ją…Nazwijmy ją Danka(niechce pisać prawdziwego jej imienia),ma 33 lata a znam ją ponad 10 lat. .Chciałam ją minąć,udając,że jej nie znam.Lecz Ona powiedziała do mnie ,cześć’ i spytała się gdzie idę.Stanęłam,popatrzylam na nią i coś we mnie pękło (skarcilam się w myślach za to współczucie,które poczułam).Odpowiedziałam jej pomimo tego,że zarzekalam się,że nigdy z nią nie zamienię słowa.Dla mnie będzie tylko powietrzem.I zaczęłam z nią rozmowę pomimo wszystko.

Ponieważ ta osoba w ostatnich miesiącach z nieznanych przyczyn palala do mnie nienawiścią co mnie bardzo zdziwiło.Zawsze starałam się jej jakoś pomagać.Nie pozwalalam powiedzieć na nią złego słowa,choć zaslugiwala na to.

Zaczęła pare miesięcy temu opowiadać różnym ludziom w mieście niestworzone historie na mój temat.To mi jeszcze nie przeszkadzało.Nawet kiedyś pewiem człowiek powiedział mi mądre słowa ,Jeżeli ludzie o Tobie mówią,nieważne czy dobrze czy źle to jest znak,że żyjesz’ Niestety na tym się nie skończyło.Napadla mnie w pewnym urzędzie,zaczęła bić mnie(nie pozostalam jej dluzna) i groziła mi śmiercią.Takie groźby i wyzywanie też zdarzały się potem często.Była nawet myśl by iść to zgłosić na policje.Lecz dałam sobie spokój.Choć przyznam się,że się bałam.Gdyż w ostatnim czasie Danka stała się nieobliczalna.SunsetPhoto_1535145693261

BAJKA NA ODWRÓT

Danka kiedyś była ładną dziewczyną.Widziałam jej zdjęcia z czasów jak chodziła do liceum.Do tego była bardzo mądra.Nawet zaczęła studia w kierunku psychologii.W domu miała kochających rodziców oraz siostrę.Wszyscy byli pewni,że Ona ma piękna przyszłość przed sobą.

Niestety życie miało wobec niej inne plany i z czasem ona też uznała,że to co dostała od losu jej odpowiada.Mianowicie poznała ludzi,którzy nauczyli ją cpac i pić.Matka swego czasu to znosila,lecz to kosztuje.I Danka pod nieobecność matki wraz z kumplami wyniosła wszystko co miało jakąś wartość z domu.Rodzicielka nie wytrzymała tego i ja z domu wyrzuciła.

Danka zbytnio się nie przerazila,poszła na meliny i okradała innych ludzi.W wieku 25 lat była już po 3 letniej odsiadce w zakładzie karnym.To nic ją nie nauczyło a nawet pogorszyło sprawę.Zaczęła jeszcze więcej pić wszelkiego rodzaju alkohol i cpac wszystko co dawało jakąś ,bombę’ .Do tego doszły masowe kradzieże po sklepach.Potrafiła nawet garść orzeszków za 2 zł wziąść.Za co miała wyroki prac społecznych a,że nie odrabiala to zamieniano jej na więzienie.W tym momencie ma za sobą ponad 5 lat w Z/K.Zawsze twierdziła,że to nie kradzież bo towar leży ba półkach i samemu się bierze,więc tym samym nie trzeba płacić.Raz nawet pobiła ekspedientke,która usiłowała zabrać jej skradziony towar.

Swego czasu nawet dostała mieszkanie socjalne w którym i tak nie przebywała.Wolała na melinach gdyż tam zawsze ktoś coś postawił i za darmo mogła się nachlac i nacpac.

Wiele ludzi próbowalo jej pomóc.Brali ją do siebie,ufali…..Każdego zawsze bezlitośnie z czego tylko się dało okradla.Opieka bawet zaczęła jej robić zakupy zamiast dawać jej kasę.I co z tego?Zakupy za 300 zł sprzedawała za 50 zł.Straciła tym samym wszelki szacunek.Jeśli do kogoś w mieście powiesz jej imię,to prawdopodobnie ją zna.Splunie i powie same nieprzyjemne słowa na jej temat.

Tym wszystkim spowodowała też poważne choroby sobie.Ma ich bardzo wiele m.in marskosc trzustki.Nawet podjęła się leczenia. Lekarze stwierdzili,że jej dużo czasu nie zostało.Jedynie terapia może ją uratować.Wykupiła leki i brała,lecz z alko.Tym tylko pogorszyła swój stan zdrowia.

Ona nie jest zła.Ona jest tak wyciągnięta w to i tak bardzo ma zniszczony mózg,że nie jest wstanie odróżniać dobra od zła.I nie panuje nad tym co robi.FB_IMG_1535452366447

DZIŚ ZOBACZYŁAM W JEJ OCZACH,ŻE TO JUŻ KONIEC

To co zobaczyłam przerazilo mnie….Stała jak zwykle pobita,do tego strasznie wychudzona,jej opuchnięta twarz i czerwona w ogóle nie pasowała do reszty ciała,ledwo mówiła i widziałam w jej oczach,że Ona już wie,że nie długo będzie koniec.

Wyglądała jak z horroru dosłownie.Była straszna i obrzydliwa.I te oczy…..już takue za mgłą…..jakby już niezywe.

Zalila się jakie ma gorączki,jak ją wszystko bardzo boli,jak jest słaba.Czuje,że choroby zaatakowały ją całkowicie.Ja naiwnie mówię jej;Danka idziesz znów siedzieć,podejmij tam leczenie.Masz szansę,zrób coś…..Ona mi na to,że wie,że to zrobi.Tylko po co to powiedziałam?Jak ja wiem,że to i tak nic nie da ,a Ona mówiąc,że będzie się leczyć,sama w to niewierzy.Bo już nie długo koniec…ja to wiem i Ona też.

Pożegnalysmy się.Ja poszłam na zakupy a Ona…pić….2018-08-29-10-12-45-881-1

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: