Opowieść w odcinkach-ZDARZYŁO SIĘ OBOK NAS

ZDARZYŁO SIĘ OBOK NAS-rozdział 2

FB_IMG_15308872716353180Krążył od meliny do meliny,próbując załapać się na jakiś melanż.Nie żeby koniecznie tego chciał.Wydarzenia po przebudzeniu wywołały w nim chęć bycia w towarzystwie.Prawdopodobnie ,zbyt długie przebywanie we własnym aczkolwiek miłym towarzystwie,zaprocentowalo urojeniami i zwidami.Kilka głębszych z innymi na pewno pomoże.Sam groszem nie śmierdzial,a inni raczej dzielić się nie chceli.Z kilku melin go poprostu wyrzucono,stała meta przyjęła go przyjaźnie,niestety towarzystwo było tak samo puste i splukane jak on.

Postanowił zajrzeć do….jak on w ogóle miał na imię?Pewnie jakoś miał,nikt już tego nie pamiętał.Każdy wołał Staruch.Zdziwaczaly jegomość w bardzo podeszłym wieku,często paplajacy coś  od rzeczy Na kompana to on się za bardzo nie nadawał,za to zwykle coś do wypicia miał.Pomieszkiwal gdzieś niedaleko bardzo ruchliwej drogi i w ten czy inny sposób udawało naciągnąć mu się podróżnych.Staruch nigdy nikomu nie pokazał,gdzie się ukrywa za to często przesiadywal na porzuconym fotelu w cieniu drzew blisko drogi z której żył.Podzielić się ,o ile coś ma będzie musiał,bo jeśli nie to siła się z nim dogada.Mieszkał na tyle daleko,że wycieczka w tamte okolice wydawała się karkołomna,ale nie dziś.Dziś postanowił zrobić wyjątek.

Mężczyzna wyglądal jakby spał,z tą tylko różnicą,że śpiącemu porusza się klatka piersiowa,a jemu się nie poruszała.W ręce trzymał butelkę.Nie zdążył już jej otworzyć.Po przejściu tak długiej drogi choć tyle.Drapieżne ręce wytrwały whisky martwemu.Korek potoczył się i nim zamarł w bezruchu,słychać było bulgotanie cieczy wlewającej się do gardla.Podła,ale mocna.Ogarnęła go wściekłość.Za jedną butelką gonić taki kawał.Solidnym kopniakiem wywrócil fotel wraz z ciałem Starucha.Pozwolił sobie na kolejny łyk.Gdy opuścił głowę,zauważył wymietoszona,zabazgrana kartkę papieru,leżącą tuż obok zwłok.W wyniku upadku ciała,musiała wypaść na ziemię.Podniósł ją,jakby mając nadzieję,że odnalazł mapę do tajnego skarbca piratów.

Nie tu….pomyślał.Zawsze ktoś może zauważyć krecacego się przy zwlokach,a to zupełnie nie było mu na rękę.Zresztą zrobiło się późno.Whisky starczy na drogę powrotną,ale nie na dłużej.Niestety znowu park i wypatrywanie nieostroznej ofiary.Westchnął głęboko i ruszył do parku.FB_IMG_15306285636779509.jpg

Piękny mglisty wieczór,w sam raz na tę robotę.Jak na złość spacerowicze pozostali w domach.Od fatelnego przebudzenia nic nie układało się po jego myśli.Z nudów zaczął bebnic palcami po drewnie ławki parkowej.Skarb!Zobaczymy co ukrywał Staruch.Wyciągnął kartkę z kieszeni.Spokojnie rozprostowal ją.Tu było zbyt ciemno.Trzeba było iść do latarni.W jej świetle powinno dać się odczytać te bazgroły.Litery były o dziwo całkiem zgrabne.Powoli sylaba po sylabie odczytał zapis:

Stojąc na poboczu drogi,widziałem kobietę.Patrząc na nią,jakbym widział podobieństwo w nas.Gdy podniosła na mnie swe oczy i zaczęła iść powoli w moją stronę,strach i twoga zapaliły się we mnie.Rzekła:

Co do diabła robisz tu?Życia nie masz i duszę zaprzedales też.Twej podróży poprzez życie,dziś nadszedł kres.Chcę byś oddał ostatni dech w ręce me.

Tuż pod ostatnim wersem widniał odbity na kartce, ślad ust kobiecych pokrytych wściekle czerwoną szminkę.Jak poparzony odrzucił od siebie papier.Nie wiedząc właściwie co ma zrobić,zaczął biec na oślep przez park.Z parku wypadł na ulicę.Pechowo wprost pod koła samochodu.Oszołomiony i potluczony nie miał sił protestować,stawiać warunków,czy kręcić.W zamian za milczenie jakaś panikujaca osoba wcisnela mu w dłoń banknoty.Wszystko jedno ,byle wreszcie pozbierać się i biec dalej.Nie miał zamiaru wracać do swojej nory.Nie dziś.Pieniądze same wepchnely mu się do rąk.Wystarczająco dużo by móc wymazać ten cholerny dzień z pamięci.

 

Jestem 28 letnia optymistką pomimo,że życie daje mi nie źle popalić.Interesuję się muzyką rock i metal,zwierzętami,fotografią i kocham czytać książki,zwłaszcza horrory

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: