Polska rzeczywistość

KLER- tyle sie o tym mowi

CIĄGLE SŁYSZĘ O FILMIE ,KLER’

Nie oglądałam filmu ,KLER’ i nie zamierzam. Po pierwsze nie lubię oglądać filmów. I po drugie nic nowego tam nie pokażą- niż to co ja już od dawna wiem. Szczerze- myślcie co chcecie o mnie, ale nie uznaje religii jakich kolwiek. Poprostu w żadnego boga nie wierzę. Dla mnie ludzie sobie to wymyslili, tak samo jak szatana bo musieli całe zło na kogoś zwalić. Mało tego strach przed śmiercią jest tak wielki, że ludzia jest lepiej  żyć ze świadomością, że po śmierci coś ich jeszcze czeka. Nie chcą pogodzić się z faktem prawdziwym- ŚMIERĆ TO OSTATECZNY I NIE ODWRACALNY KONIEC. Ja bardzo boję się, że umrę i zdaję sobie z tego sprawę- iż to poprostu kres mojej drogi. Zgnije w ziemi bądź moje ciało spala. Szczerze- obojetne mi to. Mogą nawet moje ciało do śmietnika wrzucić. Jak umrę- będzie mi to napewno obojętne…

NIE CHODZĘ NA POGRZEBY I NA CMENTARZE -ODWIEDZAĆ ZMARŁYCH

W myśl moją a props boga i śmierci-uważam, że pogrzeb i to całe przedstawienie z nim związane-jest bezsensu.Tak samo wydawanie ogromnych pieniędzy na nagrobki, znicze i inne pierdulki. Toż lepiej komuś żywemu dac na leki bądź na jedzenie. Taki jeszcze żyje (i może dzięki pomocy po żyje dłużej) , a tam w grobie już nawet ciała za bardzo nie ma. I temu komuś te rzeczy i odwiedziny nie są potrzebne. Uważam, że trzeba zdać sobie sprawę z tego, że ten ktoś już nie istnieje w ogóle. Jedynie w naszej pamięci i nic po za tym.

Jakieś wciskanie sobie samemu kitu, że jak umrę spotkam się z kimś tam. Też nie rozumie myślenia i stwierdzenia- patrzy z nieba. I gdzie to niebo? Co to niebieskie? Toż to ozon! Potem jest bezkresny kosmos. Napiszę tak- nie lubię sobie czegoś wmawiać i samą się oszukiwać. Aczkolwiek tych, którzy wierzą- nie potępiam. Jeżeli im jest z tym lepiej ich sprawa. Każdy ma prawo wierzyć w to co chce.

TYLKO TU JEST MAŁE ,ALE’… I CHODZI NIE O WIARĘ, A O KLER…

KLER…właśnie ludzie nie tyle wierzą w boga (myślę o chrzescijanach) co w Kościół i księży. Co kapłan nie powie to święte. Ile pieniędzy będzie chciał- trzeba mu dac. Lecz czy kiedyś ktoś z Was wierzących i chodzących do kościoła- zastanowił się czy Ci cudowni kapłani wierzą w boga?

Wiem, wiem….przecież mają powołanie i zostali sługami bozymi- to cóż to za pytanie czy wierzą…I to jest właśnie najzabawniejsze bądź żałosne?? To święte wręcz przekonanie co do księży…

OPOWIEM WAM PEWNĄ HISTORIĘ

Jak miałam 16 lat poznałam pewnego proboszcza. Oj człowiek złoto. Owszem targal kasy od wiernych na potęgę- lecz dzielił sie z biednymi. Bardzo dużo mi pomógł. I nie pomyślcie, że ja go w kościele poznałam. Ten budynek omijam szerokim łukiem. Nasza znajomość zaczęła się przy starej kaplicy, gdzie moi kumple ją remontowali. Proboszcz bardzo towarzyski człowiek- zaczął mnie i moją wtedy przyjaciółkę na plebanie zapraszać. I tu pytanie w jakim celu? Z miła chęcią odpowiem na to pytanie: do wspólnej popijawy. Oj…ja nie raz prawie na czworaka od niego wychodziłam. Proboszcz nie omieszkal mi opowiedzieć o sobie i swoim powołaniu. Także dodał historię księży, których znał.

O TO PRAWDA CO TO JEST ,KLER’

Proboszcz na pytanie o wiarę odpowiedział szczerze; Nie wierzę w boga jak i wielu innych znanych mi po tym fachu osób. To czemu jesteś księdzem? -Jak po co? Bardzo dobrze płatny zawód. Odstawi się jakieś msze, pochówek zrobi i kopa kasy wpada. Ja z tego otrzymuje siebie, rodzinę oraz swoją kobietę, która ma dziecko. Szkoda, że nie moje. Niestety za stary jestem.

O to słowa, które powiedział kapłan. I ja nie mam mu tego za złe teraz jak i wtedy nie miałam. Nie potępiam- też zawsze byłam zdania, że to super robota. Lekka praca,a kasy ogromna ilość. Tylko najgirsze, że ba większość księży idą zwyrodnialcy by pod przykrywka służby bogu molestowac dzieci. Jeszcze mało tego- mój szacunek, który miałam do niego za pomoc- nabrał mocy! Bo facet był szczery.

Nasza znajomość trwała 10 lat. W tym czasie nie raz pracowałam u niego na plebani oraz….piłam z nim. Zawsze rozmowy były na różne tematy.Bardzo mądry człowiek- lecz temat Bóg i wiara dla niego nie istniały. Stwierdził, że wystarczy iż  2 razy w tygodniu na mszy musi o tym gadać.

Opowiedział mi historię wielu księży podobną do jego. I wszystkie były oparte na tej zasadzie- BARDZO DOBRZE PŁATNY ZAWÓD- ksiądz- kler

KLER TO POPROSTU PRACA

I firma, która rozbudowala się do rozmiarów potęgi. Wpierw dzięki ciemnocie ludu i strachu. Obecnie przekazywana z pokolenia na pokolenie. Pomimo, że świat jest nowoczesny to ludność ma wpajana wiare chcąc nie chcąc- od malusienkosci. Rodzice wręcz siła pchaja swoje dzieci w ręce tych zbokow. Nawet nie chcą dopuszczac myśli, że ich ukochany ksiądz może zrobić malucha krzywdę. Zauważcie też, że wiara w boga nasila się w podeszlym wieku. Przyczyna? Prosta- ludzie zdają sobie sprawę, że co raz mniej życia im zostało. Strach przed śmiercią narasta i szukają ratunku w bogu i nadziei, że pójdą do raju czy zostaną wskrzeszeni. Nie chcą się pogodzić z myślą, że śmierć to ostateczny koniec.

Więc Kler i ich firma bardzo dobrze prosperuje i nie grozi im splajtowanie.Bo śmierć zawsze będzie i strach towarzyszący świadomośći,iż jest nie unikniona.Więc potęga kościoła zawsze będzie.

TO JEST MOJA WIEDZA I OPINIA ZWIĄZANA Z WIARĄ I KOŚCIOŁEM. LECZ TAK JAK WSPOMINAŁAM WCZEŚNIEJ-NIE POTĘPIAM TYCH CO WIERZĄ BO MAJĄ PEŁNE PRAWO. TAK SAMO JAK JA NAPISAĆ O TYM CO W TYM TEMACIE SĄDZĘ.

TU PRAWDA, ŻE KOŚCIÓŁ TO WROTA PIEKIEŁ

 

Zapraszam na inne moje blogi:

Psychologia i pomoc

Radość życia z hobby

Wędkarstwo i pasja

Zdj. tytułowe wzięte z internetu

Psychologia

KLER-tyle sie o tym mowi

CIĄGLE SŁYSZĘ O FILMIE ,KLER’

Nie oglądałam filmu ,KLER’ i nie zamierzam.Po pierwsze nie lubię oglądać filmów.I po drugie nic nowego tam nie pokażą- niż to co ja już od dawna wiem.Szczerze-myślcie co chcecie o mnie,ale nie uznaje religi jakich kolwiek.Poprostu w żadnego boga nie wierzę.Dla mnie ludzie sobie to wymyslili,tak samo jak szatana bo musieli całe zło na kogoś zwalić.Mało tego strach przed śmiercią jest tak wielki,że ludzia jest lepiej- żyć ze świadomością,że po śmierci coś ich jeszcze czeka.Nie chcą pogodzić się z faktem prawdziwym-ŚMIERĆ TO OSTATECZNY I NIE ODWRACALNY KONIEC.Ja bardzo boję się,że umrę i zdaję sobie z tego sprawę-iż to poprostu kres mojej drogi.Zgnije w ziemi bądź moje ciało spala.Szczerze-obojetne mi to.Mogą nawet moje ciało do śmietnika wrzucić.Jak umrę-będzie mi to napewno obojętne…

NIE CHODZĘ NA POGRZEBY I NA CMENTARZE -ODWIEDZAĆ ZMARŁYCH

W myśl moją a props boga i śmierci-uważam,że pogrzeb i to całe przedstawienie z nim związane-jest bezsensu.Tak samo wydawanie ogromnych pieniędzy na nagrobki,znicze i inne pierdulki.Toż lepiej komuś żywemu dac na leki bądź na jedzenie.Taki jeszcze żyje(i może dzięki pomocy po żyje dłużej),a tam w grobie już nawet ciała za bardzo nie ma.I temu komuś te rzeczy i odwiedziny nie są potrzebne.Uważam,że trzeba zdać sobie sprawę z tego,że ten ktoś już nie istnieje w ogóle.Jedynie w naszej pamięci i nic po za tym.

Jakieś wciskanie sobie samemu kitu,że jak umrę spotkam się z kimś tam.Też nie rozumie myślenia i stwierdzenia- patrzy z nieba.I gdzie to niebo?Co to niebieskie?Toz to ozon!Potem jest bezkresny kosmos.Napiszę tak-nie lubię sobie czegoś wmawiać i samą się oszukiwać.Aczkolwiek tych,którzy wierzą-nie potępiam.Jeżeli im jest z tym lepiej ich sprawa.Każdy ma prawo wierzyć w to co chce.

TYLKO TU JEST MAŁE ,ALE’…

KLER…właśnie ludzie nie tyle wierzą w boga(myślę o chrzescijanach) co w Kościół i księży.Co kapłan nie powie to święte.Ile pieniędzy będzie chciał-trzeba mu dac.Lecz czy kiedyś ktoś z Was wierzących i chodzących do kościoła-zastanowił się czy Ci cudowni kapłani wierzą w boga?

Wiem,wiem….przecież mają powołanie i zostali sługami bozymi-to cóż to za pytanie czy wierzą…I to jest właśnie najzabawniejsze bądź żałosne??To święte wręcz przekonanie co do księży…

OPOWIEM WAM PEWNĄ HISTORIĘ

Jak miałam 16 lat poznałam pewnego proboszcza.Oj człowiek złoto.Owszem targal kasy od wiernych na potęgę-lecz dzielił sie z biednymi.Bardzo dużo mi pomógł.I nie pomyślcie,że ja go w kościele poznałam.Ten budynek omijam szerokim łukiem.Nasza znajomość zaczęła się przy starej kaplicy,gdzie moi kumple ją remontowali.Proboszcz bardzo towarzyski człowiek- zaczął mnie i moją wtedy przyjaciółkę na plebanie zapraszać.I tu pytanie w jakim celu?Z miła chęcią odpowiem na to pytanie:do wspólnej popijawy.Oj…ja nie raz prawie na czworaka od niego wychodziłam.Proboszcz nie omieszkal mi opowiedzieć o sobie i swoim powołaniu.Także dodał historię księży,których znał.

O TO PRAWDA CO TO JEST ,KLER’

Proboszcz na pytanie o wiarę odpowiedział szczerze;Nie wierzę w boga jak i wielu innych znanych mi po tym fachu osób.To czemu jesteś księdzem?-Jak po co?Bardzo dobrze płatny zawód.Odstawi się jakieś msze,pochówek zrobi i kopa kasy wpada.Ja z tego otrzymuje siebie,rodzinę oraz swoją kobietę,która ma dziecko.Szkoda,że nie moje.Niestety za stary jestem.

O to słowa,które powiedział kapłan.I ja nie mam mu tego za złe teraz jak i wtedy nie miałam.Nie potępiam-też zawsze byłam zdania,że to super robota.Lekka praca,a kasy ogromna ilość.Jeszcze mało tego-mój szacunek,który miałam do niego za pomoc-nabrał mocy!Bo facet był szczery.

Nasza znajomość trwała 10 lat.W tym czasie nie raz pracowałam u niego na plebani oraz….piłam z nim.Zawsze rozmowy były na różne tematy.Bardzo mądry człowiek-lecz temat bog i wiara dla niego nie istniały.Stwierdził,że wystarczy,że 2 razy w tygodniu na mszy musi o tym gadać.

Opowiedział mi historię wielu księży podobną do jego.I wszystkie były oparte na tej zasadzie-BARDZO DOBRZE PŁATNY ZAWÓD.

KLER TO POPROSTU PRACA

I firma,która rozbudowala się do rozmiarów potęgi.Wpierw dzięki ciemnocie ludu i strachu.Obecnie przekazywana z pokolenia na pokolenie.Pomimo,że świat jest nowoczesny to ludność ma wpajana wiare chcąc nie chcąc-od malusienkosci.Zauważcie też,że wiara w boga nasila się w podeszlym wieku.Przyczyna?Prosta-ludzie zdają sobie sprawę,że co raz mniej życia im zostało.Strach przed śmiercią narasta i szukają ratunku w bogu i nadziei,że pójdą do raju czy zostaną wskrzeszeni.Nie chcą się pogodzić z myślą,że śmierć to ostateczny koniec.

Więc Kler i ich firma bardzo dobrze prosperuje i nie grozi im splajtowanie.Bo śmierć zawsze będzie i strach towarzyszący świadomośći,iż jest nie unikniona.Więc potęga kościoła zawsze będzie.

TO JEST MOJA WIEDZA I OPINIA ZWIĄZANA Z WIARĄ I KOŚCIOŁEM.LECZ TAK JAK WSPOMINAŁAM WCZEŚNIEJ-NIE POTĘPIAM TYCH CO WIERZĄ BO MAJĄ PEŁNE PRAWO.TAK SAMO JAK JA NAPISAĆ O TYM CO W TYM TEMACIE SĄDZĘ.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: