PRZEMYŚLENIA PSYCHOLOGICZNE

POSTANOWIENIA NOWOROCZNE-problem

KONIEC ROKU TO TRADYCYJNY CZAS NIE TYLKO DO UCZCZENIA

To czas na postanawienia by odmienić swoje życie i składanie masowo wręcz życzen. Życzenia bardziej stały się już tak jakby obowiązkiem. Bo jak to życzeń nie złożyć? Lecz te życzenia w większości to ta sama gadka od lat. I moim zdaniem nie od serca, a z pamięci. I nawet się nie zastanowimy czy faktycznie życzymy to danej osobie…. Po prostu takie wyuczone formulki bez pokrycia….

No i te postanowienia… jak bardzo odległe od możliwości i rzeczywistości. Pewien czas przed Nowym Rokiem wielu ludzi robi postanowienia co by ulepszyć w swoim życiu. Najczęściej dotyczą one; rzucę palenie, schudne, zadbam o zdrowie i zacznę ćwiczyć. To taka przykładowa lista. Znacznie więcej jest tych różnych pomysłów by w Nowym Roku poprawić swój komfort życia i szczęście.

Niestety 98% tych postanowien już na samym początku legnie w gruzach. I tu w mój sposób spróbuję Wam wyjaśnić czemu i jak sobie z tym poradzić:-)

DLACZEGO ZNÓW NIE DOTRZYMALAM/EM POSTANOWIENIA NOWOROCZNEGO?

Otóż odpowiedz jest jak dla mnie prosta; na siłę je robimy bo nauczylismy siebie tego przez lata. Nie zastanawiając się czy to potrzebne czy nie…. Po prostu tak trzeba, bo inni tak robią. Takie na siłę wymuszanie polepszenia czegoś co w rzeczywistości nam nie przeszkadza. Bądź nie jest dla nas priorytetem. Potem tylko łapie nas chwilowa złość na samych siebie, że znów nie dotrzymalismy obietnic danych sobie. Robimy sobie po prostu nadzieję niepotrzebną. I tak zamyka się koło.Rok w rok to samo.

Bo czym tak naprawdę jest Nowy Rok?Zmianą w dacie i to, że z rokiem stajemy się starsi w liczbie. Np.wczoraj miałam 28 lat dziś z rokiem mam już 29. I wcale nie jest to specjalny czas by coś zmieniać. Moim zdaniem nic oprócz wyżej wymienionych różnic pomiędzy starym, a nowym rokiem nie ma.

TO CO MASZ ZROBIĆ JUTRO ZRÓB DZIŚ-NAJLEPSZE POSTANOWIENIA

Ja jestem tego zdania by jakie kolwiek postanowienia miały skutek- inny niż to, że na postanowieniu się skończyło….To nie powinno się czekać do jakiegoś Nowego Roku i robić jakieś cudaczne listy co by zmienić.

Każdy czas jest dobry na zmiany. O ile ich faktycznie potrzebujemy. Jeżeli widzimy, że mamy nadwagę. I uważamy, że zle się z tym czujemy i stwierdzamy, że trzeba by trochę schudnąć- to nie czekamy z tym ani do Nowego Roku, ani choćby do jutra. Jaki by to okres w roku nie był. Plan- postanowienia najlepiej wprowadzać odrazu w życie. W momencie gdy dajemy sobie taki plan-odrazu go realizujemy. Bo jutro jest zawsze….

Jeżeli nie potrafimy postanowienia odrazu wprowadzić w czyn- to wynik tego jest prosty; Nie zależy nam tak bardzo na tym i nie jest nam faktycznie potrzebne. Więc ani jutro, ani w Nowy Rok tego nie zrobimy. I nie ludzmy się, że jeżeli nawet aż dwa dni czy tydzień po Nowym Roku- udało nam się dotrzymac postaniwienia to znaczy, że jesteśmy super lecz brak silnej woli. Tak to tłumaczymy.

Nie osiągnęliśmy nic w ten sposób. I silna wola nie ma tu nic do rzeczy. Z własnego doświadczenia wiem, że jeżeli coś jest dla nas bardzo ważne. Dużo od tego zależy. Może pomóc to nam czy bliskim.Mózg zaczyna tak pracować, że silnej woli są ogromne ilości. I wtedy zawsze wytrwamy w postanowieniu. I nie czekamy z tym,a zaczynamy robić to odrazu (wyżej już to pisałam-podkreślam to).

Silna wola bierze się z zapału do czynu. On natomiast z danej potrzeby. Jak coś jest bardzo mocno nam potrzebne to daje nam kopa na rozped- ogromnej motywacji. Czyli zapalu do działania, który powoduje silną wolę. Czym pierwszy czynnik słabszy tym dalsze beznadziejne. I na tym kończą się postanowienia….

JAK JEST ZE MNĄ W TEJ SPRAWIE I JAK JA SOBIE Z TYM RADZĘ

Szczerze to nie robię sobie żadnych postanowień, a już napewno noworocznych. Bzdura jest to dla mnie. Ja jak dochodzę do wniosku, że np. czas zacząć ćwiczyć. Bo mam po 10 schodach zadyszke. To nie mówię od jutra będę pol godziny ćwiczyć. Ja od momentu stwierdzenia potrzeby- w momencie tego postanowienia wprowadzam to w życie. Jeżeli jestem w domu- zaczym odrazu to robić. Jeżeli poza to zaraz po powrocie. Odrazu rośnie po wykonaniu danej rzeczy we mnie motywacja. I już następnego dnia robię to dalej. Zawsze tak ze mną było. I jeżeli czujęże myśl- pomysł nie jest szczególnie ważny… po prostu olewam go. I nie zawracam sobie głowy jego realizacją i nie robię z niego postanowienia….

Pamiętajmy działać trzeba odrazu, a nie czekać do jutra bo to jest próba po prostu ucieczki od naszych pomysłów.

INNE BLOGI POWIĄZANE:

Po prostu Ewa M

Wędkarstwo

Złote myśli

Zdj. tytułowe wziete z internetu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: