ARTYKUŁY RÓŻNE- MICHAŁ HOLYNSKI

CZLOWIEK- WOREK Z DNA

Tak naprawdę to nie wiedziałem o czym napisać….mam za dużo pomysłów naraz. A najtrudniej jest zacząć.

Stwierdziłem, że napiszę kilka tekstów dotyczących pewnych aspektów naszego ludzkiego życia. Tych gorszych i tych lepszych. Dotyczących cech naszego charakteru i ich wpływu na nasze małe uniwersum jak i dotyczących elementów świata dookoła, które kształtują Nas jak glinę…..

W ogóle…to CZYM my jesteśmy? Zastanawialiście się kiedyś nad tym? Zastanawialiście się nad sensem istnienia, jego przyczynach i tego jak się to istnienie skończy?

Nie jestem człowiekiem wierzącym w istnienie istoty wyższej. Nie będę się z nikim kłócił, czy taki byt istnieje czy nie istnieje – mam to w d****e. Nie jestem przekonany do życia po śmierci. Wątpię, żeby takie coś miało miejsce, a na pewno nie w takiej formie jak to jest przedstawiane w każdej religii. Zastanawiałem się jak to może wyglądać. Każdy z Nas wyobraża sobie życie po śmierci jako książkowe (czy tam biblijne – to jest nieistotne) „niebo/piekło” . Jesteśmy w tym niebie szczęśliwi, o niczym nie myślimy i niczym się nie martwimy tylko hasamy po zalanych słońcem łąkach wśród motylków, zbierając kwiatki… itp. Myślę, że popełniamy jeden zasadniczy błąd – wyobrażamy sobie naszą „duszę” jako „nas”. Jako tą samą istotę, jaką jesteśmy aktualnie – indywidualną jednostkę.

Moim zdaniem jeśli już istnieje życie po śmierci to wygląda nieco inaczej. Nie ma czegoś takiego jak nasze ego po śmierci.

Uważam, że zlewamy się w jedną świadomość. Ale to nie wszystko – nie zlewamy się tylko my jako gatunek, zlewa się każdy organizm na tej planecie. Poczynając od mrówki, poprzez kota, psa, a na człowieku kończąc. Uważam, że jesteśmy po prostu kolejną warstwą Ziemi. Mamy jądro ziemi, płaszcz dolny, górny, skorupę ziemską, biofilm i atmosferę. Jesteśmy biofilmem, a właściwie to wytworem biofilmu, którym są mikroorganizmy. Każdy z nas jest tak naprawdę „workiem” na bakterie – ponad 50% DNA zawartego w Twoim ciele….nie jest Twoja, należy do mikrobów. Na naszych oczach, budowana naszymi rękoma powstaje właśnie kolejna warstwa, zbudowana ze szkła, metalu i betonu.

Obserwując to co się dzieję w naszym świecie myślę, że wiem jaki będzie kolejny etap. Oczywiście jeśli się wcześniej jak ostatni idioci nie powybijamy nawzajem.

Postęp będzie galopował. Patrząc na rozwój komputerów i tego jak bardzo zmieniają nasze życie, dojdzie do momentu, w którym komputer na stałe zostanie połączony z mózgiem człowieka i połączymy się w jedność…..staniemy się jednym kolosalnym mózgiem, siecią neuronalną, a każdy z nas pojedynczym neuronem. Nie potrafię sobie wyobrazić jak takie coś może wyglądać, jak jednostka będzie się w takiej sieci „czuła”. Czy utracimy człowieczeństwo? Podejrzewam, że tak. Będziemy bezdusznym i surowym tworem, w którym jednostki z „wadami” będą natychmiast eliminowane i zastępowane nowymi, zupełnie tak jak to się dzieję w naszych organizmach ze źle funkcjonującymi komórkami.

Jesteśmy nośnikiem informacji zawartej w DNA. Uważam, że rzeczywistość próbuje się „przestawić” na trwalszy nośnik – cyfrowy.

Mimo wszystko, może to mieć również swoje plusy. Poświęcimy swoje człowieczeństwo i indywidualność na rzecz zbiorowej świadomości, a w efekcie…nieśmiertelności. A to jest moim zdaniem jedyny sposób na podróże po kosmosie w jego dalsze rejony, eksplorację gwiazd, układów planetarnych, jedyny sposób na znalezienie….obcych cywilizacji?.

Jesteśmy straszliwie zadufanymi w sobie istotami. Większość ludzi uważa, że tylko oni mają samoświadomość. A co z resztą? Są tylko żrącymi, mordującymi i prokreującymi się maszynkami? Są dowody na to, że psy, delfiny i inne walenie, niektóre ptaki, a nawet płaszczki również mają samoświadomość, a więc również mają uczucia. Nie mamy wyłączności na uczucia. Przez tyle wieków uważaliśmy, że Ziemia leży w centrum wszechświata, dopiero relatywnie niedawno to postrzeganie się zmieniło i już wiemy, że w porównaniu do wszechświata jesteśmy niczym komar przy płetwalu błękitnym :P. A nawet mniejsi .

Mimo wszystko pozostaliśmy zadufani w sobie i nadal mamy wątpliwość co do tego, czy gdzieś poza ziemią istnieje jeszcze życie.

Myślę, że nie ma co się nad tym nawet zastanawiać! Za dużo jest tego wszystkiego, za dużo jest galaktyk, gwiazd, odkrytych egzoplanet, żeby uznawać, że jesteśmy jedynymi istotami żywymi we wszechświecie. Koncepcja panspermii bardzo dobrze oddaje moje poglądy w tej kwestii.

Myśleliście kiedyś nad tym, czym jest Wszechświat? Mi często zdarza się nad tym zastanawiać. Bardziej od Teorii Wielkiego Wybuchu przemawia do mnie Teoria Wielkiego Odbicia. Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić…niczego. Braku czasu, przestrzeni itp. Pewnie niektórzy stwierdzą, że mam zbyt wybujałą wyobraźnię, ale…..nie wiem dlaczego, mam przeczucie, że żyjemy w atomie. Że nas wszechświat jest atomem, a słońce i pozostałe gwiazdy to jego części składowe, jak kwarki i leptony.

Inna opcja to czarna dziura.  Żyjemy wewnątrz czarnej dziury, a w każdej czarnej dziurze istnieje kolejny wszechświat. Trochę poniosła mnie fantazja, ale….dobrze jest czasami pofantazjować ☺

Z pozdrowieniami

Michał Holynski

ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA BLOGI POWIĄZANE:

Od serca dla serca

Wiersze Ewy M.

Złote myśli

Wędkarstwo z pasją

Zdj. tytułowe gdzieś z internetu

Jestem 28 letnia optymistką pomimo,że życie daje mi nie źle popalić.Interesuję się muzyką rock i metal,zwierzętami,fotografią i kocham czytać książki,zwłaszcza horrory

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: